Izbica Kujawska Online -- www.izbica-kujawska.com


Podmenu
Powrót do Kultura

Podmenu
Powrót do Strona Główna
 
www.izbica-kujawska.com - Informacje - Kultura

RAFAŁ WOJASIŃSKI

Rafał Wojasiński

Rafał Wojasiński urodził się w 1974 r. w Lubrańcu. Wychowywał się w Łaniętach, w gminie Chodecz. Ukończył polonistykę w Mazowieckiej Wyższej Szkole Humanistyczno-Pedagogicznej w Łowiczu. Zadebiutował w 1992 r., będąc uczniem Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Kasprowicza w Izbicy Kujawskiej. Zdobył pierwszą nagrodę w ogólnopolskim konkursie literackim "Romans z literaturą - w poszukiwaniu następców Jana Kasprowicza" (Inowrocław 1992). Konkurs ogłosiła "Gazeta Wyborcza" wespół z Muzeum Jana Kasprowicza w Inowrocławiu.

Przez dwa lata związany byt z Nauczycielskim Klubem Literackim we Włocławku. Tam też ukazały się jego wiersze, w antologiach z serii "Twórcy Regionu". Był współredaktorem albumu Droga przez wieś. Od marca 1997 r. był członkiem Młodych Pisarzy przy Stowarzyszeniu Pisarzy Polskich, oddziału łódzkiego. Pracował jako dziennikarz, drukując m.in. w "Odrze", "Nowej Wsi", "Masovii Mater", "Tygodniu Włocławskim", "Gazecie Pomorskiej", łódzkiej "Gazecie Wyborczej", "Gazecie Lwowskiej", "Gospodyni", "Nowej Wsi Europejskiej", "Gospodarzu". W 2000 r. został laureatem włocławskich "Kujawskich inspiracji". Opowiadania publikował w "Nowych Okolicach Poetów" i "Twórczości".

Dziewięć opowiadań, napisanych przez R. Wojasińskiego w trakcie studiów, miało debiut w piśmie "Masovia Mater". Stało się to za przyczyną Marka Kmiecińskiego, reżysera warszawskiego Teatru Ateneum i krakowskiego Teatru Starego im. Juliusza Słowackiego. M. Kmieciński dostrzegł ich walory, stał się przysłowiowym "dobrym duchem" młodego prozaika. Inną ważną osobą w życiu debiutującego pisarza był Ziemowit Skibiński, współczesny badacz literatury, poeta, krytyk, eseista. To on przeprowadził z R. Wojasińskim rozmowę kwalifikacyjną na studia, zaważył o jego kroku ku pisarstwu.

W 2000 r. staraniem pisarza, jak i ówczesnej redakcji "Nowej Wsi Europejskiej", gdzie pracował, ukazała się jego debiutancka książka pt. Pocieszenie i Dziesięć Listów. Zbiór zawartych w niej opowiadań to forma widzenia otaczającej rzeczywistości zapomnianych kujawskich wiosek i miasteczek, bez odzwierciedlania tradycji. Opisy trudu dnia codziennego, nie mających jednak nic wspólnego z folklorem wiejskim, wyzbyte z jakiejkolwiek ornamentyki. Książka zawiera dwadzieścia siedem takich miniaturek. Oto fragmenty jednego z opowiadań, zatytułowanego Ze słów i liczb:

Pocieszenie i Dziesięć Listów (2000)

Wstał z łóżka, chociaż lekarz surowo mu tego zabronił. Wyjrzał przez okno. Na drzewie siedział zamyślony wróbel.
Opuścił wzrok na kwiaty i wąchał [...]. Biały bez pachniał w oczach. Zagęszczone chmurami niebo naciskało, jakby na coś oburzone. Jego siłą i samodzielnością są oparte teraz o parapet ręce. Dzięki nim jest wielki. Obraz ich siły, wyrzeźbiony latami pracy, pozostał jeszcze w dłoniach.
Kiedyś dużo czytał. Jego dom stał pod lasem, z dala od drogi. Był biedny, a do tego niechlujny [...].
Jadł rzadko i tylko to, co mu przyniósł syn. Sam już nie chodził do sklepu, gdyż nie miał na to sił [...]. W oczach miał dużo jeszcze życia, ale ciało było w rozsypce. Przyzwyczaił się do bólu i uważał go za stan właściwy. Nie skarżył się, bo nie miał komu.
Czekał na syna. Trzymał się kurczowo parapetu i nie spuszczał z oczu drogi przy lesie. Wiedział, że syn przyjdzie o umówionej godzinie, ale znowu, jak za każdym razem, bał się, że umrze i nie zdąży spotkać się z nim [...]. Stary człowiek siedział skulony w fotelu. Jego oczy i dusza płakały. Odczuwał dotkliwie całą zdziecinniałość starości, bezsilność człowieka wobec wyroków biologii. Nie bronił się. Obumierał z wierzchu. Pozostało mu już tylko delikatne wrażenie z faktu, że urodził się i żył.
Syn przyszedł dopiero wieczorem. Jego ojciec nadal siedział przy oknie. Był martwy [...].

Rafał Wojasiński prezentuje typ prostego bohatera, skrajnie komunikatywnego. W opowieściach żongluje oszczędnością i powściągliwością. Te swoiste miniaturki literackie cechuje bezpretensjonalność jeżeli chodzi o obraz wsi. To wieś kujawska bez kompleksów. Z bohaterami, którymi kieruje naiwny mistycyzm zmieszany z twardymi regułami doczesności. Dziesięć listów to metafizyczne rozważania Franka na temat istnienia, ale nie w aspektach ucieczki od powszedniości. Listy przyjmują niemal formę modlitw.

Tak naprawdę to potrzebne mi jest tylko zbawienie, jak człowiekowi w ogóle. Widzę wszystko jakoś bliżej śmierci, bo jak nie ma zbawienia, to człowieka jakby nie było albo jeszcze gorzej. Tylko takim sposobem znajduję drogę wszędzie - do krów, do chałupy i będę miał miejsce na świecie, zamiast żyć tak sobie, czyli gdzie popadnie i jak popadnie. Franek" (List Czwarty).

Zrazu zyskał słowa krytyki, m.in. od Jana Józefa Szczepańskiego (Honorowego Członka Związku Literatów Polskich), dziś już nieżyjącego, jednego z wielkich prozaików w kraju. Z korespondencji, jaką dokonali między sobą R. Wojasiński i J. Szczepański, wynikała całkowita aprobata do poczynań młodego pisarza. J. Szczepański pisał m.in.:

"Pański bardzo prosty sposób pisania mnie ujmuje. Jestem przekonany, że w literaturze naszej jest zasłużone i potrzebne miejsce dla Pana. l tego serdecznie Panu życzę".

Słowa uznania padły także od Urszuli Kozioł, Danuty Wawiłow, Tomasza Jastruna i Zygmunta Kubiaka, tłumacza literatury greckiej, też już nieżyjącego.

Pocieszenie i Dziesięć Listów to bardzo osobista podróż przez "świat piękny i różny" geograficznego trójkąta: Izbica Kujawska-Boniewo-Chodecz. To książka "w której nie ma wielkich słów, ale jest dużo prawdy o zwykłym życiu zwykłych ludzi" ("Gazeta Kujawska" z 14 XII 2000)

Złodziej ryb (2004)

W 2004 r. ukazał się kolejny zbiór, zatytułowany Złodziej ryb, uznany niejako za oficjalny debiut, na który złożyło się dziewiętnaście opowiadań. Franciszek Maśluszczak, artysta malarz, zaprojektował okładkę oraz zilustrował książkę. Natomiast Marek Nowakowski, znany pisarz, napisał do niej wstęp, nazywając R. Wojasińskiego "dzikim pisarzem". Pisał w nim m.in.:

"Łapczywy, wciąż głodny. Wręcz nienasycony. Wyszarpuje z materii życia parujące ochłapy. Obrazy, epizody, sytuacje, ludzi, bełkotliwą gadaninę. Miesza to wszystko, rzuca na swoje palenisko, w którym tli się żar i tylko wystarczy dmuchnąć, żeby zakotłował się ogień [...]. Słuch ma nieomylny, wie co mu potrzebne. Wie, jak przyrządzić alembik swojej prozy. Chropawe, często grubo ciosane elementy, słowa, zdania, opisy, dialogi, tworzą zwartą, dramatyczną kompozycję opowiadań. Snują się mgły, opary nad wodą, wieje wiatr, zapach ryb, smród gnoju w chlewach, oborach, zardzewiałe maszyny na podwórzu, w chałupach siedzą chłopi przy gołych żarówkach pod sufitem lub w zupełnej ciemności, siedzą i dumają, czasem budzi się za czymś tęsknota, żal, nienawiść [...]. Proza Wojasińskiego to nie tylko pełzactwo przyziemne z całym inwentarzem przyziemnych ludzkich działań; jest tu również metafizyka, niespodziewanie realność przechodzi w sferę wyższą, niebiańską, jawa miesza się ze snem [...]".

W dniu 17 czerwca 2004 r., Wydawnictwo "Nowy Świat" i "Bar Gdański" zorganizowali w Warszawie wieczór promocyjny książki R. Wojasińskiego, który poprowadził Kazimierz Długosz, a fragmenty opowiadań czytał Jan Prochyra.

Zbiór opowiadań zebrał przychylne recenzje, m.in. w "Rzeczpospolitej", "Polityce", "Tygodniku Powszechnym", "Życiu Warszawy", "Nowych Książkach".

"[Wojasiński] odmalowuje [...] codzienne zmagania z cieniami, desperackie poszukiwania sensu i uzasadnienia dla marnego życia [...]. W pierwotnym, brutalnym świecie [...] liczą się tylko najsilniejsi [...]. By zyskać szacunek, należy przede wszystkim przezwyciężyć strach, wyzbyć się litości i złudzeń [...]. Na pustkowiach ludzie mają ze Stwórcą swoje prywatne porachunki [...]. Opowiadania Wojasińskiego są jak fragmenty rozbitej mozaiki. Pisarz poskładał jeż powrotem, zostawiając jednak wolne obszary, która powinna wypełnić nasza wyobraźnia [...]". ("Rzeczpospolita" z 14 IV 2004).

Fragment opowiadania Pies:

[...] Szedłem do Władka. Łowił przez cały poprzedni dzień na jeziorze. Chciał mi dać ryb. Przygięło go po śmierci brata -Janka. Ale powoli wracało mu w oczy życie. Jeszcze powalczy. Widziałem to dobrze. Może miał nawet wciąż więcej siły od Stasia boksera. Chociaż w bójce przegrałby z nim. Ludzie znowu zaczęli do niego lgnąć. To był chyba najlepszy jego czas. Po następnym uderzeniu już się chyba nie podniesie. Bez dominowania nie wytrzyma. Dokończy sprawę i rozwali sobie łeb. Warto było do niego jeszcze chodzić, rdzeń miał znowu zdrowy, głową pracował jak trzeba. Miał wyczucie we wszystkim, nosa. Jakby jeszcze znalazł kobietę, to mógłby się nawet zestarzeć, osłabnąć. Tylko dzięki żonie można dokończyć godnie, nawet gdy rak będzie zabijał z dnia na dzień. Inaczej sprawa jest jasna. Trzeba się powiesić [...].

Rafał Wojasiński znów udowodnił, że ma swój styl. Pisze "zupełnie oryginalnie, na swój sposób" (Zbigniew Jerzyna). Z konsekwencją i determinacją pokazuje nam surowe portrety wsi i miasteczek kujawskich, jeszcze egzystujące. Jego bohaterowie (bezrobotni, emerytowani rolnicy, zapomniani inteligenci) tworzą osobliwą kastę uprawiających różne, zdziwaczałe profesje, nie będące ucieczką od "nic-nie-dziania-się", a raczej zwykłą koleją bezwładu, tuż przed ustawianiem się w sznureczku za śmiercią.

"Ci ludzie nie dziwią się niczemu ani nie buntują. Trzymają się kilku podstawowych prawd. Wiedzą, że muszą być silni i zdrowi, aby móc pracować i zapewnić sobie minimum potrzebne do przeżycia. Nie dziwią się złu, które uważają za nieodzowny składnik życia [...]. Starość i śmierć przyjmują z obojętnością, bez żalu, bo przecież ci, którzy są zbyt słabi, żeby żyć, muszą umrzeć [...]". ("Tygodnik Powszechny", dodatek "Książki w Tygodniku" z 21 XI 2004).

To wciąż ten sam świat, jaki zaprezentował nam autor parę lat wcześniej, co raczej winno uważać się za atut niż za niedosyt związany z obranym cyklem, tudzież formą prozatorską. Bardzo trafnie ujął to Marian Pilot:

"Surowa, szorstka proza. Precyzyjny, zimny ogląd rzeczywistości. Przenikliwa, brutalna analiza duszy człowieka skazanego na życie w świecie bardziej niż kiedykolwiek okrutnym. Wizja banalnej powszedniości niepostrzeżenie przechodzącej w niesamowitość. Rafał Wojasiński, pisarz z Bożej łaski. Osobny, do żadnego nie podobny".

W kwietniu 2005 r. do krajowych księgarń trafił kolejny zbiór opowiadań R. Wojasińskiego, zatytułowany "Przyjemność życia". W nich to, w przeciwieństwie do opowiadań debiutanckich, ochroną przed beznadzieją nie jest fizyczne przetrwanie, a raczej wiara, miłość, przyjaźń, pasja, "[...j Nowa książka Wojasińskiego różni się od poprzedniej przede wszystkim tym, że autor mocno zaakcentował w niej wątki autobiograficzne. W tomie najważniejsze i zarazem najdłuższe jest opowiadanie tytułowe. Przedstawia ono historię młodego małżeństwa, które szuka swojego miejsca -- dosłownie i w przenośni [...]" ("Gazeta Wyborcza" i 24 maja 2005 r, s. 16). Ponadto pochlebna recenzja ukazała się w tygodniku "Wprost", a Tadeusz Górny, w programie "Książki z górnej półki", uznał nowy zbiór opowiadań za "Książkę miesiąca". W dniu 28 kwietnia 2005 r. Rafał Wojasiński został laureatem Nagrody trzeciego stopnia im. Władysława Orkana za 2004 rok za jeden z najciekawszych debiutów prozatorskich. Nagroda przyznawana jest za osiągnięcia w upowszechnianiu kultury regionalnej; 24 czerwca br., Zepter International Poland i Fundacja Kultury Polskiej, w ramach Ogólnopolskiego Konkursu "Czwartki Literackie Zeptera", w kategorii "Debiut Roku 2004", przyznali główną nagrodę Rafałowi Wojasińskiemu za zbiór opowiadań "Złodziej ryb".

źródło:
P. Nowicki, Rafał Wojasiński - pisarz stąd, [w:] Vladislavia, nr 19, Włocławek 2005, s. 28-29.
P. Nowicki, Złodziej ryb,...głosu i fletu, [w:] Vladislavia, nr 20, Włocławek 2005, s. 34.


[Góra]



izbica-kujawska.com - Izbica Kujawska Online. Niezależny serwis informacyjny gminy i miasta Izbica Kujawska
ul. Polna 2 m. 3, 87-865 Izbica Kujawska
e-mail: kontakt@izbica-kujawska.com
---------------------------------------------
Copyright 2002-2018 by Błażej Nowicki

Strona zoptymalizowana pod rozdzielczość 1024x768
Testowana w przeglądarkach: Internet Explorer 8.0, Mozilla Firefox 13.0.1, Opera 11.10 PL, Google Chrome 10.0.648.133
Kodowanie znaków: utf-8
Zabronione jest kopiowanie kodu źródłowego strony i grafiki bez zgody redakcji !!!

Ta strona zapisuje w Twoim urządzeniu krótkie informacje tekstowe zwane plikami cookies (ciasteczkami). Są one wykorzystywane do zapisywania indywidualnych preferencji użytkownika, umożliwiają logowanie się do serwisu, pomagają w zbieraniu statystyk Twojej aktywności na stronie. W każdej chwili możesz zablokować lub ograniczyć umieszczanie plików cookies (ciasteczek) w Twoim urządzeniu zmieniając ustawienia przeglądarki internetowej. Ustawienie lub pozostawienie ustawienia przeglądarki na akceptację cookies (ciasteczek) oznacza wyrażenie przez Ciebie zgody na takie praktyki.
Podstawa prawna: www.dziennikustaw.gov.pl/DU/2012/1445

Hosting: INFO-CAL