Katastrofa kolejowa koło Zarynia.

Komentuj wydarzenia z kraju i ze świata !!!

Katastrofa kolejowa koło Zarynia.

Postautor: Ptasiek » ndz lis 19, 2006 10:21 pm

Miałem okazję dziś około południa na własne oczy oglądać skutki katastrofy kolejowej. Liczni Izbiczanie wiedzą gdzie były zakłady "Feniks". To właśnie tam pó łkilometra w kierunku Ryńskiej Góry pociąg ciągnięty przez podwójny elektrowóz najechał na kilkanaście wagonów, które urwały się od innego pociągu i sobie "zostały" na torach.

Z pierwszej lokomotywy nie zostało dosłownie nic. Na prawdę musiałem się domyślać, że to była lokomotywa. Druga wjechała pod pierwszą i miała ścięty cały przód, dalej kilka wagonów - węglarek w takich kawałkach, że oddzielnie pudła, oddzielnie pojedyncze pourywane koła wszystko pogięte w strzępach. A dalej kilka beczkowozów z cementem wyglądających jak pogniecione puszki po piwie.

Widok straszny. Wczoraj przyjechał ciężki sprzęt i porozciągał to całe żelastwo. Wycięli też zwłoki maszynisty elektrowozu. Miejscowi mówili, że nie znaleziono jego nogi. Przed strzępami elektrowozu palił sie znicz.

Maszynista pochodził z Górnej Grupy. Ponoć osierocił jedną córkę.
Awatar użytkownika
Ptasiek
generał
generał
 
Posty: 1260
Rejestracja: wt lut 07, 2006 8:46 pm

Postautor: VooVoo » ndz lis 19, 2006 10:37 pm

Straszna tragedia. Nie mam okazji być ostatnio w Izbicy ani okolicach więc dzięki za nowości choć szkoda że tak niemiłe...
Awatar użytkownika
VooVoo
kapitan
kapitan
 
Posty: 384
Rejestracja: śr sie 13, 2003 7:59 pm

Postautor: miras » pn lis 20, 2006 10:11 am

Masz racje VooVoo!
Mam rodzine koło Zarynia. Kuzyniak był tam zobaczyć ten wypadek.
Zrobił kilka zdjęć, ogladałem je mówię Ci coś strasznego.
Awatar użytkownika
miras
pułkownik
pułkownik
 
Posty: 610
Rejestracja: śr paź 25, 2006 3:10 pm

Postautor: Krespin » pn lis 20, 2006 4:24 pm

[*] :cry: [*]
Krespin
kapitan
kapitan
 
Posty: 374
Rejestracja: ndz mar 05, 2006 5:39 pm

Postautor: kokeszko7 » pn lis 20, 2006 7:22 pm

[*] [*] [*]
Awatar użytkownika
kokeszko7
podpułkownik
podpułkownik
 
Posty: 536
Rejestracja: czw lis 09, 2006 6:12 pm

Postautor: VooVoo » pn lis 20, 2006 8:26 pm

Znów ktoś czegoś nie dopatrzył i stało się jak stało...[*]
Awatar użytkownika
VooVoo
kapitan
kapitan
 
Posty: 384
Rejestracja: śr sie 13, 2003 7:59 pm

Postautor: dezerter » pn lis 20, 2006 8:59 pm

tragedia goni tragedie ... co sie na tym świecie dzieje ... ehh
Awatar użytkownika
dezerter
starszy szeregowy
starszy szeregowy
 
Posty: 17
Rejestracja: pn lis 13, 2006 5:28 pm
Lokalizacja: niedaleko

Postautor: Ptasiek » pn lis 20, 2006 9:24 pm

Rozmawiałem z osobami pracującymi na kolei. Ta katastrofa nie miała prawa mieć miejsca. Stała się z powodu elementarnej głupoty jakiegoś pracownika.
Oto streszczenie rozmowy:

Pociąg jest tak skonstruowany, że odpięcie choćby jednego, ostatniego wagonu powoduje natychmiastowe zahamowanie całego składu i to z wielkim zgrzytem w bardzo krótkim, jak na pociag czasie. Jak zatem się stało, że urwało się kilkanaście wagonów i nikt tego nie zauważył? Że pozostały skład nie zahamował? To proste. Osoby za to odpowiedzialne olały sprawę i puściły pociąg w trasę bez tzw. próby hamowania.

Samo urwanie sie haka w pociągu jest akurat rzeczą częstą i normalną. Tak bywa, przy ruszaniu każdy wagon ma jakiś tam luz na zaczepie i "suma tych luzów" na którymś tam wagonie daje siłę taką, że hak pęka. Sęk w tym że taka sytuacja powinna natychmiast zaskutkować zatrzymaniem całego pociągu.

Oto mamy sytuację taką pociąg pojechał. Zostawił na torach kilkanaście wagonów jak na złość w takim miejscu, że kontrola komputerowa szlaku sterująca semaforami tego nie wychwyciła.(*) I system komputerowy sterujący szlakiem ocenił: "szlak pusty, można pościć następny pociąg." Puścił następny skład i mieliśmy tragedię.


*)Przy każdym semaforze do jednej z szyn jest przypięty przewód elektryczny, który daje jakiś tam prąd do jednej szyny. Jeśli na torze stoi jakieś żelastwo (wagon) to automatyka notuje zwarcie i interpretuje to zwarcie jako sygnał zajętości toru. Nie da się wtedy włączyć w żaden sposób zielonego światła na semaforze. Jest jednak pewna martwa strefa pomiędzy semaforami tym wieksza, im gorsza pogoda (powodująca ubytki prądu w szynie) Właśnie w takich okolicznościach miał miejsce opisywany wypadek.
Awatar użytkownika
Ptasiek
generał
generał
 
Posty: 1260
Rejestracja: wt lut 07, 2006 8:46 pm

Postautor: VooVoo » pn lis 20, 2006 10:12 pm

Tak więc jak pisałem- niedopatrzenia...a skutki tragiczne...miejmy nadzieje że ktoś "beknie" za to...
Awatar użytkownika
VooVoo
kapitan
kapitan
 
Posty: 384
Rejestracja: śr sie 13, 2003 7:59 pm

Postautor: kokeszko7 » pn lis 20, 2006 10:23 pm

To odpięło się kilkanaście wagonów? Ja słyszałem, że dwa...
Awatar użytkownika
kokeszko7
podpułkownik
podpułkownik
 
Posty: 536
Rejestracja: czw lis 09, 2006 6:12 pm

Postautor: Ptasiek » pn lis 20, 2006 10:35 pm

Na pobojowisku leżało ich najmniej dziesięć. Nie. Więcej. Samych beczek z cementem było co najmniej 8. Część nie wyleciała z torów i pogruchotane co prawda zostały odholowane na stację w Zaryniu. Przed lokomotywą, (tym co z niej zostało) leżały najmniej trzy w tym jeden, to w zasadzie trzeba się było domyślać, że to wagon.
Awatar użytkownika
Ptasiek
generał
generał
 
Posty: 1260
Rejestracja: wt lut 07, 2006 8:46 pm

Postautor: jerzy lebioda » wt lis 21, 2006 9:35 pm

Okolo siedmiu lat temu mialem mozliwosc odbycia dluzszej rozmowy z inzynierem pracujacym jako geodeta na kolei. Opowiadal mi o fatalnym stanie trakcji kolejowej i o braku jakichkolwiek remontow. Opowiadal jak wraz ze wspolpracownikami wielokrotnie mieli mozliwosc przebywania kilka metrow od pociagu wjezdzajacego na /nie potrafie tego nazwac - chodzi o skrzyzowania torow/ i obserwacji jak zachowuja sie zdezelowane rozjazdy pod obciazeniem. Mowil ze trudno bylo uwierzyc, ze pociag sie nie wykoleil bo szedl po szynie zaledwie krawedzia kola. Powiedzial: "zobaczysz, za piec, dziesiec lat zaczna sie u nas takie katastrofy kolejowe jak w indiach".
BLACK FORCE
Awatar użytkownika
jerzy lebioda
starszy szeregowy
starszy szeregowy
 
Posty: 21
Rejestracja: śr lis 15, 2006 7:54 pm
Lokalizacja: near missisipi

Postautor: VooVoo » wt lis 21, 2006 9:44 pm

Prognoza mało pocieszająca. Miejmy nadzieje że nie spełni się.
Awatar użytkownika
VooVoo
kapitan
kapitan
 
Posty: 384
Rejestracja: śr sie 13, 2003 7:59 pm

Postautor: kokeszko7 » wt lis 21, 2006 9:57 pm

Szczęście w nieszczęściu, że zginęła tylko jedna osoba.

A teraz w kopalni Halemba? [*][*][*]
Awatar użytkownika
kokeszko7
podpułkownik
podpułkownik
 
Posty: 536
Rejestracja: czw lis 09, 2006 6:12 pm

Postautor: BODZIEK » wt lis 21, 2006 9:58 pm

TO W ZARYNIU BYL JAKIS WYPADEK PIERWSZE SLYSZE
BODZIEK
starszy szeregowy
starszy szeregowy
 
Posty: 29
Rejestracja: czw kwie 20, 2006 4:18 pm
Lokalizacja: IZBICA

Tragedie Górników

Postautor: miras » wt lis 21, 2006 10:19 pm

Czyżbyś wrócił z ciepłych krajów ? O tym wypadku głośno mówili w telewizji !
Ostatnio zmieniony czw lis 23, 2006 6:15 pm przez miras, łącznie zmieniany 1 raz
Awatar użytkownika
miras
pułkownik
pułkownik
 
Posty: 610
Rejestracja: śr paź 25, 2006 3:10 pm

Postautor: Ptasiek » wt lis 21, 2006 10:24 pm

Ostatnio zmieniony sob gru 06, 2008 9:32 pm przez Ptasiek, łącznie zmieniany 1 raz
Awatar użytkownika
Ptasiek
generał
generał
 
Posty: 1260
Rejestracja: wt lut 07, 2006 8:46 pm

Postautor: VooVoo » wt lis 21, 2006 10:27 pm

Ja przed chwilą zabrałem się za poszukiwania ale nic narazie nieznalazłem.
P.S. To miało miejsce w sobotę??
Awatar użytkownika
VooVoo
kapitan
kapitan
 
Posty: 384
Rejestracja: śr sie 13, 2003 7:59 pm

Postautor: Ptasiek » wt lis 21, 2006 10:30 pm

W piątek rano.
Awatar użytkownika
Ptasiek
generał
generał
 
Posty: 1260
Rejestracja: wt lut 07, 2006 8:46 pm

Postautor: miras » wt lis 21, 2006 10:34 pm

Trzeba czasem odwiedzić programy regionalne !!!
Awatar użytkownika
miras
pułkownik
pułkownik
 
Posty: 610
Rejestracja: śr paź 25, 2006 3:10 pm

Następna

Wróć do Wydarzenia

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron